cze 26 2003

DESPERACJA


Komentarze: 2

MOJA PIERWSZA NOTKA

Dzisiaj doszlam do poważnego i brzemiennego w skutkach wniosku. Mianowicie NIE MOGĘ SIĘ TAK DUŻEJ ROZRASTAĆ !!! Ale po kolei.

Bylam na zakupach z moim chlopakiem Jackiem. Chcialam kupić sobie kostium kąpielowy  więc Jacuś z przyjemnością zgodzil się ze mną pójść ;-P.  Ściągnęlam z wieszaka cud - bikini moich marzeń. Zadowolona z siebie ruszylam do przymierzalni. Wlożylam i ... przerazilam się tym co zobaczylam !!! Patrzylam w lustro z niedowierzaniem... Mój tylek wyglądal jakbym usiadla na ulu, brzuch mialam jak baba w ciąży, a o reszcie szkoda gadać. Krzyknęlam. Jacek wbiegl przerażony tym dźwiękiem. Spojrzal na mnie i powiedzial że wyglądam bosko...Przylożylam mu po glowie torebką.

Ja: Spójrz !!! Widzisz to ?!?!                                                                                                                                                                                                 

On:Co ???                                                                                                                                                                                                                                 

Ja: Nie zgrywaj glupa !!! Boże, ja mam chyba celulitis !!!                                                                                                                                                  

On: Przestań! Odbilo ci ? Wyglądasz super.                                                                                                                                                                       

Ja: Jasne, zawsze tak mówisz !!! A jak idziemy ulicą to oglądasz się za chudymi laskami!! (bylam bliska zalamania)                                             

On: O czym ty mówisz???!!! Jesteś jakaś opętana!!!                                                                                                                                                     

Ja: Masz na myśli że jestem gruba ?!?! (trzask torebką)  O to ci chodzi, prawda?!                                                                                                       

On: (uderzając glową  w ścianę) Boże ja zwariuję!....                                                                                                                                                         

Ja: (wyrzucając go z przymierzalni) Jak możesz mówić mi takie rzeczy ! Idź do diabla!

Tak więc doszlam do wniosku że jestem gruba a mój chlopak dal mi do zrozumienia że woli chude. Od jutra nic nie jem. Jeszcze mu pokażę!!! Koniec, kropka, skończylam dziękuję za uwagę.

melisa : :
26 czerwca 2003, 21:08
oj kłótnia.... kłótnia.....
26 czerwca 2003, 19:44
No taaaa... wmawiajcie sobie dziewczęta, że jesteście grube, to hit tego sezonu...Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz